Trzy miejsca, które trzeba zobaczyć!

Czeska Praga była pierwszym zagranicznym miastem, które zwiedziłam. Miałam prawdziwe szczęście, bo to piękne miejsce u naszych południowych sąsiadów sprawiło, że chciałam zwiedzać więcej i więcej! Dość szybko udało mi się odwiedzić większość europejskich stolic i innych miast w Europie. Berlin, Londyn, Bruksela, Amsterdam i Rotterdam, Ateny (i kilka greckich wysp), Madryt i Barcelona, Paryż, Kopenhaga, Tbilisi i Wiedeń to główne z nich. Ale są trzy miejsca na świecie, które zrobiły na mnie największe wrażenie i każdemu polecam zobaczyć je chociaż raz w życiu!

Japonia – Kraj Kwitnącej Wiśni

Ze wszystkich tych trzech miejsc, Japonia wywarła na mnie największe wrażenie. Ogromne, nowoczesne miasta, tłumy ludzi i zupełnie odmienna od naszej kultura po prostu mną wstrząsnęły! Oczywiście jak najbardziej pozytywnie! Japonię udało mi się poznać bardzo dobrze jak na dwutygodniową wycieczkę. Polska przewodniczka po Japonii, która tam mieszka pokazała mnie i moim przyjaciołom Japonię nowoczesną i Japonię tradycyjną. Poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi, u kilku nawet nocowaliśmy. Poznaliśmy życie ludzi na prowincji, choć przyznaję, że ja najbardziej zakochałam się w japońskich miastach, a szczególnie w Kioto, które do XIX wieku było stolicą Japonii, a obecnie jest ośrodkiem kulturowym tego kraju. Bogata tradycja, a także fakt, że Kioto uniknęło dużych zniszczeń wojennych, sprawiają, że w mieście tym aż gęsto jest od zabytków oraz miejsc, w których na własnej skórze poznajesz kulturę japońską! Jako wielka fanka picia herbaty, miałam okazję brać udział w ceremonii parzenia zielonej herbaty – to był prawdziwy smaczek wycieczki po Kioto. Gdy wrócę do Japonii, na pewno raz jeszcze odwiedzę Kioto, a także oddam się białemu szaleństwu – podobno śnieg w Japonii też jest wyjątkowy!

Peru – piramidy Inków i ogromne jezioro Tanganika

Podróż do Peru była moim marzeniem od wielu lat. Kraj ten chciałam zwiedzić jeszcze zanim pojechałam do Pragi. Ale nie tylko dlatego ta podróż wywarła na mnie tak ogromne wrażenie. Co prawda samo dostanie się do Peru wymagało ode mnie kilku przesiadek, ale dzięki temu zwiedziłam też pobieżnie kolumbijską Bogotę, która również zrobiła na mnie wrażenie! Słynie ona głównie z wojen karteli narkotykowych, ale teraz to jest nowoczesne, naprawdę bezpieczne miasto. Cała wycieczka trwała niemal miesiąc, zobaczyliśmy wiele ciekawych miejsc. Punktem kulminacyjnym były oczywiście piramidy, do których doszliśmy pieszo przez busz. Kolejka, jedyny środek transportu w to miejsce, jest dość droga, zarezerwowaliśmy więc tylko bilety powrotne. Drugim miejscem, w którym się po prostu zakochałam, była wyspa na Jeziorze Tanganika. Na samą wyspę płynęliśmy dwie godziny! Na wyspie tej praktycznie nie istnieje ruch samochodowy, ludzie tam są samowystarczalni i na co dzień chodzą w ludowych strojach. Nie jest to jednak strój na pokaz dla turystów – ich jest tam bowiem niewielu. Na wyspie mieszkańcy uprawiają trójpolówkę, a kąpią się w lodowatym jeziorze. Na nielicznych turystów czekają prysznice – z tą samą lodowatą wodą! W Peru dzienne dobowe amplitudy sięgają 40 stopni Celsjusza! W dzień skwar, a w nocy temperatura spada do zera. Prawdą jest również to, że w Ameryce Południowej, aby się porozumieć, trzeba znać język hiszpański. Całe szczęście mój towarzysz podróży i towarzysz życia mówi biegle również tym językiem, nie mieliśmy więc problemu. Ja po angielsku mogłam porozmawiać jedynie na lotnisku. Oczywiście od tego czasu uczę się hiszpańskiego.

Rzym – kolebka europejskiej cywilizacji

Trzecim miejscem jest stolica Włoch. Dlaczego? Bo czuć, że w tym miejscu wszystko się zaczęło. Oczywiście Rzymianie posiłkowali się zdobyczami Starożytnych Greków i w Grecji znajdziemy wiele starszych zabytków, jednak Rzym jako miasto jest wyjątkowe! Na jego zwiedzanie warto zarezerwować co najmniej miesiąc – nie żartuję! Aby w miarę dobrze je poznać, zwiedzić większość wartych zobaczenia miejsc, posmakować prawdziwej włoskiej kuchni i wczuć się w tamtejszy klimat, nie wystarczy weekend, dwa tygodnie urlopu również. Dlatego ja w Rzymie byłam już trzy razy i planuję kolejne krótkie wypady do tego miasta. Długie urlopy wolę przeznaczyć na dalekie podróże, a tanie loty sprawiają, że do europejskim miast latam na długie weekendy.

Jeśli macie zaległy urlop i wolną gotówkę i zastanawiacie się, gdzie polecieć, ale możecie wybrać tylko jedno miejsce, niech będzie to Japonia! Ja tymczasem przygotowuję się na wyprawę na Islandię! Zimą zwiedzanie interioru będzie na pewno niezwykłym przeżyciem!

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*